włosy zdrowie

Trichotillomania a grupy wsparcia. Mogą pomagać w walce z wyrywaniem włosów

Fot. Robodoc/Domena publiczna/Wikipedia

Wstyd, trudność w znalezieniu odpowiedniej pomocy i poczucie, że z problemem trzeba radzić sobie samemu. Dla osób z trichotillomanią internetowa grupa wsparcia może być czymś więcej niż miejscem do wymiany doświadczeń. Nowe badanie pokazuje, że takie społeczności mogą pomagać w radzeniu sobie z objawami, choć mają też swoje ciemniejsze strony.

Trichotillomania. Na czym polega to zaburzenie?

Trichotillomania, nazywana też zaburzeniem wyrywania włosów, polega na powtarzającym się przymusie wyrywania własnych włosów. Zachowanie może prowadzić do widocznych ubytków włosów i powodować cierpienie. Włosy są najczęściej wyrywane ze skóry głowy, ale także z brwi, rzęs czy innych części ciała. Próby powstrzymania się od tego zachowania często okazują się nieskuteczne. Zaburzenie zwykle zaczyna się w dzieciństwie lub okresie dojrzewania, a jego dokładne przyczyny nie są znane.

Internet daje wsparcie bez wychodzenia z domu

Dan Jenkins i Rizwana Roomaney z Stellenbosch University sprawdzili, jak osoby z trichotillomanią odbierają internetowe grupy wsparcia. W jakościowym badaniu przeprowadzili rozmowy z 20 osobami (w tym 10 kobietami), które doświadczały wyrywania włosów.

Jedną z największych zalet takich grup okazała się możliwość uczestniczenia w nich z własnego domu. To szczególnie ważne w przypadku problemu, który może wiązać się ze wstydem i piętnem społecznym. Uczestnicy nie musieli pokazywać swojego wyglądu ani od razu mierzyć się z reakcjami innych osób. Internet pozwalał więc szukać kontaktu z ludźmi mającymi podobne doświadczenia bez części barier związanych ze spotkaniami twarzą w twarz.

Grupa wsparcia może pomagać, ale nie zawsze

Większość uczestników badania miała pozytywne nastawienie do internetowych grup. Autorzy wskazują, że mogą one odgrywać korzystną rolę w radzeniu sobie z cierpieniem związanym z przewlekłym wyrywaniem włosów. Nie oznacza to jednak, że kontakt z taką społecznością zawsze działa na korzyść.

Niewielka część badanych zauważyła pogorszenie objawów po dołączeniu do grupy. Wiązali to z ponownym kontaktem z bodźcami, które wywołują chęć wyrywania włosów. To ważne zastrzeżenie, bo pokazuje, że internetowa społeczność nie jest automatycznie bezpiecznym rozwiązaniem dla każdego.

Badanie nie sprawdzało, czy grupy internetowe leczą trichotillomanię i to trzeba wyraźnie zaznaczyć. Pokazuje raczej, że mogą być dodatkowym źródłem wsparcia dla osób, które mają utrudniony dostęp do skutecznej pomocy. Dla części z nich sama świadomość, że nie są z tym problemem sami, może mieć znaczenie w codziennym radzeniu sobie z objawami.

Źródło: PubMed – The Role of Online Support Groups in the Management of Trichotillomania Symptoms

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *